Kuchnia Roberta Sowy… To finezja, poczucie humoru, profesjonalizm i szczypta niepohamowanej fantazji w jednym. Robert jest twórcą, mistrzem w swojej dziedzinie – niczym Mozart.
Zobacz więcej
Robert ma ogromne doświadczenie, jak coś ugotuje to jest i piękne i pyszne. Wiem co mówię, bo robił kiedyś u mnie Wigilię, którą filmowały różne telewizje.
Zobacz więcej
Co tu dużo mówić – Robert Sowa to chyba najlepszy kucharz w kraju. Znamy się od wielu lat. Wszystko co robi jest znakomite.
Zobacz więcej
Robert Sowa – przesympatyczny facet, a trzeba wiedzieć, że tylko sympatyczni faceci dobrze gotują. Miałem zaszczyt zjeść jego gulasz przed jednym z koncertów, chociaż nie mam zwyczaju jadać przed występami.
Zobacz więcej
Polecamy nie tylko kuchnię Roberta, ale i „Samego Roberta”, jako znakomitego kompana przy wspólnym biesiadowaniu.
Zobacz więcej
Tuż przed mistrzostwami świata w piłce nożnej w 2002 roku wymyśliłem cykl programów promujących mistrzostwa. A że Robert był wtedy kucharzem reprezentacji, zaprosiłem go…
Zobacz więcej
Poznałem Roberta na – uwaga – regatach kulinarnych w Augustowie. Niby kucharski macho, a czule kroił mi wszystko na talerzu i doradzał: "To jedz, tego nie jedz".
Zobacz więcej
Roberta poznałem podczas zgrupowania kadry w Sobieskim i od razu okazało się, że nadajemy na tych samych falach i mamy podobne upodobania kulinarne. Najczęściej rozprawialiśmy o winach. Mieszkając i grając przez dziesięć lat we Francji stałem się zwolennikiem kuchni śródziemnomorskiej i prawdziwym koneserem win.
Zobacz więcej
Robert to bardzo, bardzo, bardzo miły człowiek. Znamy się jeszcze z czasów, gdy trenerem reprezentacji był Jerzy Engel. Do dziś utrzymujemy kontakt, czasem do siebie dzwonimy. To nie tylko świetny kucharz (zdecydowanie najlepszy, jakiego znam), ale również wielki pasjonat piłki nożnej.
Zobacz więcej